Trzeba inaczej

Trzeba inaczej

Trzeba inaczej

Jakoś tak się składa, że dla większości z nas ostatni kwartał bywa tym najtrudniejszym. Zmęczenie, wypalenie pracą, do tego mało sprzyjająca aura i recepta na zdołowanie gotowa. Teraz tylko byle do stycznia! Do noworocznych postanowień!

Tylko czy tak naprawdę musi być? To, że większość ‘tak ma’, wcale nie znaczy, że ja też tak muszę!

Pomijam już fakt, że noworoczne postanowienia nie działają, i w dalszej perspektywie, prędzej czy później wracamy do starych, destrukcyjnych nawyków.

Na zmiany nie musisz czekać aż do stycznia!

To prawda, że do pewnych kroków, zwłaszcza tych nieco bardziej radykalnych trzeba dojrzeć, niemniej, wszelkie ograniczenia, bariery i przeszkody to my stawiamy sobie sami! Wiem, że najprościej jest zrzucić winę na otoczenie, życie, rząd (fuck the system!) czy kiepską pogodę, jednak to nasze wewnętrzne nastawienie, nasze przekonania i ogólna ignorancja-czyli my sami- trzymają nas w marazmie i zszarzałej do granic nijakości.

Wczoraj podjąłem wreszcie działanie, które zaprzątało mą głowę blisko rok. Postanowiłem zamknąć pewny etap mojego ‘wirtualnego‘ życia, obwieszczając to światu, i mając na uwadze to, że nie wszystkim ten krok przypadnie do gustu.

Fanpejdż Być Jak Raramuri przechodzi do historii. Na dniach nastąpi konsolidacja z FP gniewomir.in

Dla mnie to spora zmiana, ale też w pewnym sensie uwolnienie na nowo pewnego potencjału.

Mogłem poczekać z tym do stycznia!

Pewnie tak, tylko po co? Jaki jest sens ciągnąć dalej coś, co miało swój czas i konkretne zadanie do wykonania,  jednak czas ten przeminął.

Nie wiem dlaczego tak się dzieje (choć mam pewne przypuszczenia), to właśnie ten ostatni kwartał jest dla mnie bardzo intensywnym, rozwojowym i bardzo twórczym czasem!

PS Jeśli postanawiasz ze mną zostać, bardzo mnie to cieszy, i dziękuję Ci za to. Jeśli postanowisz opuścić mój pokład-szczęśliwości życzę na Twej ścieżce.

 

 

Share This