Samym bieganiem formy nie ulepisz

No właśnie. Bieganie bieganiem, lecz aby forma na Istrię była w stopniu chociażby zadowalającym trzeba robić coś jeszcze!

Zima to właśnie ten czas, w którym najłatwiej jest mi się wziąć w garść, trenować, ćwiczyć i w miarę możliwości realizować założone cele. Powodów takiego stanu jest kilka, lecz głównym jest brak startów, krótszy dzień i dziwnym trafem więcej czasu. No, a niedawno doszedł jeszcze jeden czynnik, w postaci psa, z rodu syberiana, który  stanowi znakomity, treningowy bodziec.

Jak zapewne wiesz, część mojej biegowej filozofii zasadza się na mocnym fundamencie, czyli silnych i wytrenowanych stopach. Wszak bieganie z minimalnym wspomaganiem (jakim jest obuwie minimalistyczno – naturalistyczne – zero dropowe) samo z siebie choć dość łatwe i bardzo przyjemne, zwłaszcza na początku wymaga odpowiedniego i rozsądnego podejścia.

Ćwiczenia na dyskach
Ćwiczenia na dyskach

Stąd, mój romans z ćwiczeniami zaproponowanymi przez Ortona trwa i trwa. Nie jest to rzecz sezonowa, a stały element biegowej higieny, która jest tak samo ważna, jak mycie zębów!

Połączenie dwóch dysków, które zmuszają do użycia zapomnianych kiedyś mięśni. Przysiady to jednej, to na dwóch nogach. Ruchy stopy  okrężne i na boki. Innymi słowy konkretna dawka gimnastyki, która procentuje w terenie.

Mięśnie głębokie aż kwiczą!
Mięśnie głębokie aż kwiczą!

Do tego dochodzą oczywiście ćwiczenia na deseczce “pochylance” (znanej szerzej jako slant board), używanej w rozmaitych kombinacjach, która stanowi swoistą bazę i wyjście do dalszej pracy na wcześniej wspomnianych dyskach.
Dodajmy do tego szwajcarską piłkę, drążek i skakankę, a ukaże nam się barwny obraz domowego fintess klubu 😉

Co do “pochylanki”. Z racji tego, że otrzymywałem i nadal otrzymuję sporo zapytań o wymiary, o to gdzie kupić etc., to podaję namiary na oryginalne i sprawdzone źródło owych przyrządów: http://www.freogear.com/

Od momentu rozejścia się dróg Ortona z B2R, jego dyski produkowane są w USA, do tego z nieco innych niż dotychczas materiałów.

"Pochylanka" z mojej stajni
“Pochylanka” z mojej stajni

A tymczasem wracam do ćwiczeń, bo kwiecień tuż za rogiem!

 

Share This