Never die easy

Never die easy

Never die easy Co prawda od kostarykańskich zawodów minął już kawał czasu, niemniej emocje wciąż pozostają żywe. I chociaż uczuć towarzyszących mi podczas tej 60 kilometrowej wyrypy w strefie chmur nie przelałem na słowo pisane, to forma audio-wizualna ów emocjonalny ładunek ze sobą niesie… bo na całe szczęście telefon był zawsze pod ręką, a i […]

Dreams come true

Dreams come true Ultra, to nie klepanie się po jajkach (bądź jak kto woli po zadkach czy plecach). To nie mówienie sobie nawzajem jak zajebiście zajebiści jesteśmy, tylko dlatego że przeczłapaliśmy kilkadziesiąt kilometrów w dzikim tłumie. Ultra, to mieszanka skrajnych nastrojów, wzlotów i upadków, które im większe i bardziej wyraziste, tym bardziej zmieniające nas jako […]

Liczby to tylko liczby

Liczby to tylko liczby Od momentu, gdy zacząłem po raz pierwszy w życiu trenować (tak, trenować) minęło dobre 7 miesięcy. Dokładnie 258 godzin i 11 minut spędzonych w biegu, przeplatanym przeróżnymi interwałami, bieżnią oraz zawodami. 7 miesięcy prowadzenia biegowego dzienniczka, notowania, uczenia się swojego organizmu na nowo, a przede wszystkim nieustannego rozciągania niczym guma w […]

Wyzwanie Rzeki Świata

Wyzwanie Rzeki Świata

Wyzwanie Rzeki Świata – słów kilka o hiszpańskich zawodach Desafio Calar Del Rio Mundo – 66 kilometrów. Riopar. Godzina 5:58 rano. Wraz z Szachrajką zmierzamy śpiesznym krokiem w kierunku startu. Poranek jest chłodny, a w powietrzu czuć wilgoć opadającej mgły. Skąpane w mroku miasteczko rozświetlają uliczne latarnie oraz światła latarek pulsujące w rytm serc podekscytowanych […]

Krok po kroku

Krok po kroku

Krok po kroku Poniższy tekst pierwotnie pojawił się jako notatka na Facebook’u, i ku memu zaskoczeniu cieszył się tam sporym zainteresowaniem… stąd postanowiłem opublikować go również tutaj. Wszak nie każdy ma FB, i nie każdy śledzi mój fanpejdż. Jeśli masz cel, ale nie masz planu jak go zrealizować, to trochę tak jakbyś chciał nakręcić film […]