#Operacja Kostaryka

Pod tym tajnym kryptonimem skrywa się nasza kosmiczna wyprawa, która szybkimi krokami zaczyna wchodzić w decydującą fazę.

Co prawda do wylotu pozostało jeszcze kilka dni, lecz my już dziś, czujemy się tak, jak byśmy jedną nogą byli tam, hen daleko!

Do tego dochodzi jeszcze tysiąc spraw, które przed wyjazdem trzeba załatwić, co sprawia, że w nasze życie wkrada się mały chaos 😉

Właśnie jesteśmy w drodze w Bieszczady. Póki co, będzie to tymczasowy dom dla Śanti. Góry, śnieg i ekipa pozytywnych ludzi, którzy się nią dobrze zaopiekują.

Śanti nas nie opuszcza, przeczuwając nadchodzącą rozłąkę
Śanti nas nie opuszcza, przeczuwając nadchodzącą rozłąkę

PS Do Kostaryki zabieram ze sobą trzy, strategiczne pary obuwia. Pięciopalczaste Vibramy oraz sandały EarthRunners do biegania i chodzenia, a korki, z lokalnej (krośnieńskiej) fabryki do gry w gałę z Ticos w Deportivo Las Juntas, rzecz jasna!

Zatem stay in touch no i pamiętaj o śledzeniu #OperacjaKostaryka

Share This