Miałem sen

Miałem sen

Miałem sen. Ten sen dziś się ziścił.

Jakieś dwa miesiące temu przyśniła mi się sytuacja tak nierzeczywista, że aż zabawna.

Otóż, nie wiedzieć czemu, w pewnej fazie sennego marzenia spotkałem samego Donalda Trumpa, ówczesnego kandydata na urząd prezydenta USA. Z racji mej nisko-informacyjnej diety oraz braku dostępu do telewizyjnej papki, ani nie żyłem zbliżającą się elekcją, ani tym bardziej osobami potencjalnych kandydatów.

Jednak z jakiegoś powodu, przyśnił mi się wtedy właśnie Trump.

Początek naszej rozmowy był raczej mało przyjemny, a wynikało to raczej z mojego negatywnego nastawienia w stosunku do Trumpa (ot, kolejny populista, megaloman!). Jednak po kilku chwilach spędzonych na rzeczowej konwersacji, moje odczucia jak i sam stosunek do Pana Donalda uległy ogromnej zmianie. Co ciekawe, złapałem się na tym, że zaczynam go nawet lubić!

W pewnym jednak momencie nadszedł kres naszego spotkania, a ja, na odchodne rzuciłem w kierunku Trumpa, całkiem poważne i pełne szacunku: ‘Yes. Mr. President!’

Obudziłem się, po czym szybko zanotowałem to, co właśnie mi się przyśniło.

Dziś rano, słowa wypowiedziane we śnie, okazały się być proroczymi!

Miałem sen
Miałem sen-Dokąd zmierzasz Ameryko?

A Ty? Miewasz prorocze sny?

PS Wybór D. Trumpa na prezydenta już przynosi dobre wieści-Bitcoin ‘idzie w górę’ 😉

 

 

 

Share This