Dopóki…

Dopóki świat będzie żył w zamkniętych ścianach ‘ja’ i ‘moje’, dopóty zdarzenia, jak te dzisiejsze, rozgrywające się w Brukseli będą miały miejsce.

Dopóki nie wyjdziemy poza ciasne ramy utożsamienia z ciałem i tępą materią, dopóty będą wybuchały bomby, będzie lała się krew.

Dopóki nasza tożsamość będzie budowana na fałszywym ego, przejawiającym się w postaci takiego czy innego -izmu, dopóty spokoju nie znajdziemy.

Dopóki dajemy sobą manipulować, zaprzedając naszą jaźń światowym ignorantom, dopóty ni szczęścia, ni pokoju nie będzie.

Śanti! Śanti! Śanti! Om!

Share This