Rzodkiewka dla Gniewka

Rzodkiewka dla Gniewka czyli #plantPower na Zamczyska Trail. Bo skoro mamy już Veganowego Pana Banana, to może teraz czas na mnie, na Veganowego Pana Rzodkiewkę? . Zamczyska Trail. Ruszyłem na drugą edycję tej imprezy z konkretnym zamiarem: poprawić zeszłoroczny czas i wskoczyć do TOP 10! Zważywszy na to, że w zeszłym roku byłem na tym […]

PS ultraSzwejk

PS ULTRASZWEJK

PS ultraSzwejk. Dodajmy do tego jeszcze tag #ultraPomoc i zacznie robić się ciekawie… Rok temu wymyśliłem sobie bieg. Być może stali Czytelnicy pamiętają co kryje się pod nazwą Eastern Express 100. Pokrótce. Niebieski szlak (a na pierwszym odcinku również czerwony) na trasie Przemyśl – Wołosate. Mniej więcej 150 km i kilka tysięcy metrów przewyższenia. Samemu, […]

Tranquilo to tylko 100 mil

Tranquilo to tylko 100 mil

Tranquilo to tylko 100 mil… Kłamstwo! Bo jakże inaczej nazwać sytuację, w której na dzień dobry próbują wcisnąć człowiekowi ciemnotę, że 100 mil, to to samo co 170 km?! Tia! Jeśli tak rzeczywiście jest, to ciekawe dlaczego,  wedle międzynarodowych ustaleń z 1959 roku, jedna mila lądowa, to dokładnie 1609,344 m (czyli około 1,61 km), a nie jakieś […]

Wehikuł czasu

Wehikuł czasu

Wehikuł czasu Miałem dziś sen. Otóż Elon Musk wynalazł wehikuł czasu (elektryczny, rzecz jasna) i ja, jakimś cudem zostałem jednym z członków załogi testującej ową maszynę! Zamiast cofnąć się do 2009 roku (wiadomka, chodzi o BTC), to ruszyliśmy kursem wytyczonym przez Elon’a, czyli na rok 2025. Cóż, gdy spytałem napotkaną dziewczynkę o świat i czas […]

Stan pacjenta jest stabilny

Stan pacjenta jest stabilny czyli co się działo w głowie podczas Istria100

Stan pacjenta jest stabilny czyli filmik z trasy #Istria100 Nim powstanie wpis stricte o samym biegu, cyferkach i innych faktach z nim związanych, pomyślałem, że najpierw złożę do kupy to, co nagrałem na tej 171km trasie. Poniższy filmik to zlepek krótkich nagrań, będących dla mnie swoistym czyszczeniem umysłu, tak zwanym zrzutem systemu. Są emocje, są […]

Pakuj manatki bo już czas

PAKUJ MANATKI BO JUŻ CZAS

Pakuj manatki bo już czas No i rok strzelił. Przeminęła zima, a wraz z nią śnieg i tęgie mrozy. Nawet nie zdążyłem się dobrze za treningi zabrać, a już trzeba było mi pakować manatki, by znów ruszyć w drogę do Umagu… Rewanż? Hmm, w sumie to nie do końca dobre słowo w kontekście moich zamiarów. Zdecydowanie bardziej chęć […]