#15 Myśli niewypowiedziane

Wpis o Istrii wciąż we mnie dojrzewa i coś mi się zdaje, że jestem bardzo blisko chwili, w której skupiony na pisaniu, zasiądę przed mym leciwym, białym laptopem i wstukam to, co się we mnie wciąż kołacze.

Tymczasem życie płynie, dnia i słońca na horyzoncie przybywa, a i sytuacji, które potrafią skutecznie sprowokować, czasami twórczo, a czasem wręcz odwrotnie pojawia się bez liku.

Ostatnio, co prawda w formie vloga, co nieco powiedziałem o akcji #DajWłos, dzięki której kobiety i dzieci, które w wyniku wyniszczającej chemioterapii straciły swoje włosy, mają szansę na darmową perukę, powstałą z włosów przekazanych chociażby takiej fundacji jak Rak’n’Roll.

Mówiąc krótko, jeśli masz odpowiednio długie włosy (minimum 25cm) i zamierzasz jej ściąć, to tym aktem możesz komuś bardzo konkretnie pomóc!
Wszak istota człowieczeństwa zasadza się na miłości, a ta budowana jest na solidnym fundamencie bezinteresownego dzielenia się, obdarowywania.

No i o tym właśnie był mój poprzedni vlog. Jednak ku memu zdumieniu, trafił się ktoś, kto poprzez jutubową łapkę w dół, dał do zrozumienia, że ma gdzieś akcje charytatywne, pomaganie innym, a interesuje go jedynie tępy i prymitywny hejt.

Stąd ten, dzisiejszy vlog. O miałkości, o świadomościowej szarzyźnie, o polskiej mentalności.

Miłego odbioru!

Uśmiechnij się, inspiruj innych do tego samego!

Peace! Aloha! Om!

Share This