Treningowy dzienniczek

Biegowy dzienniczek

Treningowy dzienniczek. Właśnie tak, w wielkim skrócie można opisać drugi odcinek afteRun vlog’a. Podczas ostatniego treningu dominowała jedna, konkretna myśl, krążąca wokół robienia biegowych notatek. Sam nigdy wcześniej specjalnie się tym nie przejmowałem, i do śledzenia moich postępów w zupełności wystarczała mi Strava. Jednak gdy w październiku rozpocząłem regularne treningi pod okiem Trenerki, zmieniłem swój […]

Najfajniejszy trening ever

Najfajniejszy trening ever Była niedziela. Rodzinny wypad w góry zapowiadał się bardzo niewinnie. Od samego początku liczyłem się z tym, że tempo naszej marszruty będzie znacznie odbiegało od tego, którym normalnie w takich okolicznościach się poruszam. Dlatego założenie było proste: gdy tylko nadarzy się okazja zbiegam w dół jakiś dystans, po czym wbiegam z powrotem, próbując […]

Granatem w szarłat

Granatem w szarłat… Czyli bardzo pokojowa, poranna dawka roślinnej energii płynąca z prostego połączenia kaszy jęczmiennej, komosy ryżowej (quinoa) oraz szarłatu znanego również pod nazwą amarantus.  Lubię te dni, kiedy nie bardzo wiadomo co przygotować na śniadanie, a to co widzisz za oknem (czyli odwilż i halny) jakoś specjalnie nie podsyca kuchennej kreatywności. Taka sytuacja to […]

W oczekiwaniu na śnieg.

Ostatnio mniej pisuję, a to głównie za sprawą mocno napiętego grafiku…Przedświąteczny czas to prawdziwy ‚sajgon’ (sprzedaż ukulele idzie pełną parą!), a wiadomo najpierw praca, potem przyjemności. Żeby nie było, trenuję i to sumiennie. Dodam jeszcze, że w zeszłym, tygodniu wylądowałem stolicy, na badaniach, których wyniki przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Lecz o tym obszerniej, już wkrótce. […]

Powrót do zdrowia, czyli „The Cool Impossible”

No dobra, to że nierozważnym startem w Rzeźniku sam się wyeliminowałem z biegania na czas jakiś, to już zapewne wiecie… Trzy tygodnie bez biegania, połączone z wizytami u kręgarza a na deser u długo wyczekiwanego ortopedy. Po oględzinach tego ostatniego specjalisty, okazało się że nie jest źle (choć właściwie to niczego nowego nie usłyszałem) i […]